Którędy do radości,by smutki wszystkie ominąć...
Odkryć wszystkie tajemnice duszy...
Chłonąć piękno,w samotność nigdy nie zaginąć...
Hurtem smakować życie,póki trwa i kusi...
A tam w głębi czerwień maków nieskazitelna płonie...
Myśli niepokorne ciepłem zagłuszają zwątpienie...
Tulą sny, biorę ich zapach w spragnione dłonie...
Edenu barwy stają się najgorętszym pragnieniem...
Tam za ścianą drzemią wspomnienia przeszłości...
Świt przynosi przebudzenie,ogrzewa nadzieją...
W sercu krzyk i modlitwa o drogę do nieba...
Lecz tylko oczy w kolorze nieba się śmieją...
Aksamitny granat nocy otacza zmysły innością...
Tam, pośród gwiazd Anioł zamienia łzy w perły........:)
Zen,praktyka wywodząca się z buddyzmu i chrześcijaństwo są odrębnymi od siebie drogami,które prowadzą zasadniczo do dwóch różnych doświadczeń Boga.BÓG jest jeden, o czym Bóg sam informuje w Księdze Powtórzonego Prawa.JEDEN , ale mogą istnieć i istnieją różne Jego doświadczenia. Są to poniekąd grogi równoległe prowadzące w inne miejsca w JEDNEJ krainie Boga, a ocena wyżej/niżej należy do samego doświadcząjącego.
Bóg jest ŹRÓDŁEM i wszystkie drogi i religie prowadzą do Niego.Jednak ostatnio istnieje silny trend we współczesnej duchowości ,żeby uznawać Oświecenie za doświadczenie najwyższe i absolutne, pozostające ponad i poza religiami, podczas gdy są one jedynie wieloma drogami prowadzącymi na ten sam szczyt.
Istnieje jednak druga droga do Boga i drugie doświadczenie, które jest z istoty odmienne.
Jest to droga Relacji z Bogiem.
To nie zjednoczenie w istnieniu, a zjednoczenie w pragnieniach i decyzjach. Zjednoczenie w Miłości.
To doświadczenie jest zaoferowane wszystkim ludziom,bez względu na wyznanie.
DROGA ,której Ty nie znasz...która jest Ci obca...na której nie ma słowa ,,debilu''...PA
JEDNĄ RZECZ CHCE ZEBYS WIEDZIŁA I ZAUFAŁA, ZE ROZMAWIAM Z DIABŁEM, TY ZAMILCZ...ZRÓB TO I ZOBACZYSZ JAK SI9E ZMIENI, NIE WPISUJ DEBILIZMÓW, NIE JESTES TEOLOGIEM,
pa I UWIERZ ZE MOGE NAPISAC ZE CIE KOCHAMI TO JEST PRAWDA, ODPUSC NA JAKIS CZAS
PA
W skrzydłach Motyla,zapomniane jesienne liście,
co w oczach pięknem wilgotnieją.
W dobrych słowach,
które górują nad myślą,uczynkiem,zapatrzeniem...
I tym, co inni zwą milczeniem=
Tlą się promyki mego szczęścia,
słońcem odbite w kroplach rosy....
Niebo, zebrane w kilku garściach nocy...
A noc bez Ciebie pachnie jasminem..;)
Już z Tobą skończyłam -zbyt dużo w Tobie agresji,gniewu,żądzy,próżności...za bardzo lubisz niszczyć naturę innych,być może nie zdając sobie z tego sprawy,że rozum ma zdolności naśladowania-nim ktoś się spostrzeże(oby nie twój syn). taki ,,świat'' przeniknie jego ducha. Nie rozumiesz prawdziwych wartości; prawdy,prawości,spokoju,miłości,a przede wszystkim N I E K R Z Y W D Z E N I A innych !!!!
...nawet nie jest mi Ciebie żal...zasługujesz na to,co Cię spotka...i to już w niedługim czasie.....Żegnam Panie Sobolewski
Hmmm: nie
16 maja 2010 21:37 (---)
wszyscy dziekuja że pokazałas swoja naturę
ps. bardzo przestraszona powiedziałaś mi in private ze to ostatni wpis, sledze wpisy i nadal powtarzam mylisz mnie z kims